angel-ona | e-blogi.pl
Cudne manowce.... 2014-03-24

Jak biec  do końca .... SDM, kiedy tego słucham to serce drży, wciąż mam te same odczucia co, eh trudno to napisać, ale co 10 lat temu. Tyle lat temu te piosenki były dla mnie bardzo ważne, a dziś choć już o wiele rzadziej słuchane to wciąż wywołują emocje.


Tak, więc będę biec do końca, potem odpocznę. Teraz muszę biec dla siebie, dla nas.


 


Nie ufam. 2014-03-17

Każdy dzień jest bólem istnienia, powracającymi myślami, które wiercą otwór w sercu.




Kocham Go bardzo, bardzo mocno, ale serce krzyczy, że jest zranione, że boli, że nie wytrzyma, myśli, sny, wyobrażenia są tak rozpalone, że parzą.


Bez Ciebie... 2014-03-13

bez ciebie



jak bez uśmiechu



niebo pochmurnieje



słońce



wstaje tak wolno



przeciera oczy



zaspanymi dłońmi



dzień -



 



w trawie



przebudzony motyl



prostuje skrzydła



za chwilę



rozbłysną



zawirują najczystszą abstrakcją



kolory kolory kolory



 



szeptem



modlę się do uśpionego nieba



o zwykły chleb miłości


H. Poświatowska




Wspomnienia niewolnikiem... 2014-03-12

 Myślałam, że odnalazłam sens życia, że to jest właśnie to, że codziennie będę się budzić u jego boku, że nic nas nie może nas zniszczyć, bo przecież tak bardzo się kochamy. Ja? Kocham bardzo, może za bardzo, chociaż nie wiem czy można kochać za bardzo. A On? Też mówi, że kocha, nigdy temu nie zaprzeczył, ale zranił mnie bardzo. Na chwilę zabrakło mi tchu. Niby nie chciał, niby myślał wtedy o mnie, niby kocha bardzo. A ja gdzie byłam wtedy, kiedy jej mówił, że się zakochał? Kiedy dotykał jej dłoni, jej ust? W jego głowie? Tak twierdzi, ale przecież gdyby tak było, to nie doszłoby do tego. Ona nie daje mu spokoju, a ja muszę to znosić, bo jak się uniosę, to On się denerwuje, że jak to tak, przecież nic między nimi nie ma, że mnie kocha. A ja jestem w 6 miesiącu ciąży i jak kolejny raz budzi mnie SMS od niej, to łzy same się cisną do oczu. Nie radzę sobie, nie radzę! Może nie jest mi pisane z nim być, może nie... Może to błąd? Oboje chcieliśmy tego dziecka, oboje się cieszyliśmy, a teraz czuję w sercu żal, ogromny żal do Niego, że zostawił mnie na chwilę samą. 


Ufałam mu bardzo, zniszczył to w jednym momencie, usunął mi się grunt pod nogami, straciłam sens. On chyba tego nie rozumie. Serce mam rozwalone na kawałki, nie wiem czy je posklejam, nie wiem w jakim czasie.


Historia jakich wiele, kolejne zawiedzione serce.


Chciałabym, żeby było dobrze, chciałabym znów pewnie się do niego przytulić i zapomnieć o wszystkim, nie wiem czy tak się da...


Ocaleni 2014-01-06

Wszystkiego dobrego ludzie! 

To prawda, że piszę zazwyczaj wtedy, kiedy się dzieje coś niedobrego w moim życiu. Nie wiem czy to dobrze, czy źle. W każdym razie podejrzewam, że to wynika tylko z tego, że muszę z siebie wyrzucić złe emocje, bolączki, żal do świata. A najlepiej mi to wychodzi, kiedy nikomu nie płaczę w rękaw, tylko stukam palcami w klawiaturę.

Dziś jednak nie jest źle :) Zaskoczeni? Jest dobrze, bardzo dobrze! Moja choroba powoli się ze mną oswaja, a może to ja z nią? Moja przyjaciółka niedoczynność. Muszę z nią żyć, a ona ze mną, więc wypada się jakoś zgrać.
Dziś pasuje do mnie utwór Moniki Kuszyńskiej "Ocaleni", podpisuję się pod nią czterema kończynami.


Biopsja. 2013-07-23

Czeka mnie biopsja, w środku drżę, jak osika. Boję się, boję, boję, boję... Nie mam komu powiedzieć, jak bardzo się boję. Słyszę, że będzie ok, ale co, jeśli nie będzie. Dlaczego nikt nie jest w stanie zrozumieć, że się naprawdę boję? Dlaczego nie może być tak, że wypłaczę się komuś w rękaw i tylko tyle? Bez zbędnych słów, które nic nie zmienią, nic! Dziś kawałek mnie jest martwy. Mam nadzieję, że tylko dziś. Chciałabym się zaszyć gdzieś, nie myśleć, nie czuć. Dziś jest bardzo źle we mnie, w środku, w mojej głowie. Chcę zniknąć na chwilę.


 






Dla mnie. 2013-07-14

Czasami lubię tu zajrzeć, poczytać, jak to było wcześniej. Pobyć sobie tu, trochę u siebie. Na mojej małej przestrzeni sieciowej. Miałam nawet usunąć tego bloga, ale przecież tu jest kawałek mnie, mojej historii, mojego życia.


Często pisałam tutaj, kiedy nie miałam się komu wygadać, za wiele się pod tym względem nie zmieniło. Chyba 'ten typ tak ma' ;) Nie lubię opowiadać ludziom o sobie, o tym, co czuję i czego pragnę, mimo że mam potrzebę, chociaż nie często, ale mam - wyrzucenia z siebie tego, czy tamtego. Bardzo mi brakuje przyjaciółki, z którą mogłabym się umówić na babski wieczór i przy winie obgadać cały świat, a najbardziej mój i jej świat. Czasem mam takie sesje z moją najukochańszą przyjaciółką, którą kocham, jak siostrę, ale to za mało. Spotykamy się tak rzadko. Pewnie niedługo to się zmieni, ale Ona w Krakowie, jak tu...


Potrzebuję kogoś na miejscu. Facet to nie wszystko, wielu spraw nie zrozumie, potrzebuję kobietki :)  Chociaż ostatnio poznałam naprawdę fajną osobę, to daje mi światełko w tunelu.


Życie...


Nie potrafię inaczej 2012-10-15

Mój obraz miłości, życia, rozstań, człowieczeństwa w pewnym okresie był budowany właśnie na niej, na jej poezji, jej życiu. Dziś jest 45 rocznica jej śmierci, ale Ona nie umarła, żyje w słowach zamkniętych w zdaniach, które plączą się po stronach jej tomików...Dziękuję.




nie potrafię inaczej


w środku ciała


jest kot wygięty pragnieniem


wołający o człowiecze ręce


 


uspokajam go słowami


kłamię


o przedziwnych kolorach i dźwiękach


 


wbija okrągłe oczy


w pustą ścianę


nie wierzy


przeciąga się


prostuje palce


 


nie wierzy w nic


i nagle


wszystkie zgięte paznokcie


wbija we mnie


głuchy ślepy kot


Halina Poświatowska.


Duma 2012-09-21

Macie tak, że duma Was rozpiera? Nie dlatego, że Wasze dziecko coś osiągnęło, partner czy przyjaciel. Tylko dlatego, że to Wy sami do czegoś doszliście? Bo ja osobiście bardzo rzadko doświadczam tego uczucia, właściwie to ostatnio nie pamiętam kiedy, chyba wtedy, kiedy Agatka się urodziła, ale to byłam dumna z niej, że jest taka malutka, dzielna, moja. Kilka dni temu osiągnęłam coś, o co kilka lat wcześniej nie podejrzewałabym się ;) Zostałam magistrem :D  Wiem, że dla świata to nic nie znaczy, że teraz magisterków jest masa, ale dla mnie jest to bardzo, bardzo ważne. To jest takie moje, moje prywatne doświadczenie, moja walka o lepsze jutro dla mnie, to jest +5 pkt do samooceny. Jestem z siebie cholernie dumna i się tego nie wstydzę! :)


Niezmiernie się cieszę, że były tam osoby, które bardzo, bardzo mi pomogły w zdobyciu tego tytułu - Dominik, Paula i Michał, bez nich niestety nie byłabym z siebie taka dumna.


Duma z siebie - uczucie niezapomniane - warto to poczuć, by chcieć zdobywać więcej! :)






Wspomnienia 2012-08-23

Właśnie one to siebie mają, że nikt nie jest w stanie ich nam zabrać! Nikt, to co najpiękniejsze na zawsze zostaje w Tobie, na zawsze, i nie ma mocnych, żeby wyrwać Ci to. Bo czy da się wyrwać serce? Twoje przeżycia, wspomnienia, wypowiedziane czy usłyszane słowa na zawsze pozostaną w Tobie, w Twojej głowie, w Twoim serduchu, są kawałkiem Ciebie. Czasem się je chowa gdzieś za szafę, wyrzuca na chwilę, ale one wracają wtedy, kiedy nawet się nie spodziewasz. Piękna nie da się zniszczyć, nieważne jak się zmienisz, swój wygląd, poglądy, towarzystwo, to wszystko nieważne, bo w środku zawsze zostaniesz taki sam, taki jak się ukształtowałeś i to ma moc!


I dzięki Bogu za to.




e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]